Podczas Macworld Phil Schiller ogłosił uwolnienie muzyki w iTunes Store od DRM. Zapomniał tylko wspomnieć(lub mówił, ale bardzo drobnym druczkiem i nie dosłyszałem), że standardowe DRM znika na rzecz Social DRM.
Social DRM nie ma zabezpieczeń przed kopiowaniem, ma za to coś duż bardziej sprytnego. W każdym utworze iTunes Plus zostaje na stałe wpisany adres e-mail osoby, która kupiła utwór. Dzięki temu, można dowolnie kopiować dany plik, pod warunkiem że będzie on na urządzeniach klienta. Wysłanie takiej kopii gdzieś w świat morze narazić na spotkanie ze stróżami prawa. To oznacza, że nie da się bezpiecznie rozpowszechniać utworów na P2P takich jak BitTorrent. Wszystko dzięki temu wpisanemu adresowi mailowemu. Sprytne


Leave a Reply